Po przesadzaniu kwiatów albo sadzeniu roślin często zostaje pół worka ziemi. Łatwo odstawić go do garażu, szklarni czy pod ścianę domu i przypomnieć sobie o nim dopiero wiosną. Otwartego podłoża nie trzeba jednak wyrzucać. Jeśli odpowiednio je zabezpieczysz, może poczekać na kolejne sadzenie.
Najważniejsze jest, aby nie zostawiać worka otwartego i narażonego na deszcz, wilgoć oraz zanieczyszczenia. Pozostałe podłoże najlepiej przechować w chłodnym i suchym miejscu. Royal Horticultural Society zaleca również zawinięcie górnej części otwartego worka, gdy ziemia nie jest używana.
Nie zostawiaj otwartego worka na dworze
Worek postawiony pod płotem albo przy ścianie może przez kilka miesięcy mieć kontakt z wilgocią, deszczem i różnego rodzaju zanieczyszczeniami. Nawet jeśli samo opakowanie wygląda na całe, przez otwartą górę łatwo dostaje się do niego woda.
Znacznie lepiej szczelnie zawinąć otwartą część worka lub przesypać ziemię do zamykanego pojemnika. Podłoże powinno następnie trafić w suche i chłodne miejsce. Tak można przechowywać również samodzielnie przygotowaną mieszankę ziemi, którą chce się wykorzystać przy kolejnym sadzeniu.
Suche miejsce jest ważniejsze niż wysoka temperatura
Ziemia nie wymaga przechowywania w ciepłym pomieszczeniu. Ważniejsze jest zabezpieczenie jej przed nadmierną wilgocią.
Dobrym miejscem może być suchy garaż, szopa lub inne osłonięte pomieszczenie. Nie powinno się natomiast automatycznie wybierać szklarni tylko dlatego, że przechowujemy tam inne rzeczy związane z ogrodem. RHS odradza przechowywanie podłoży do sadzenia w nagrzewających się szklarniach, m.in. ze względu na warunki mogące sprzyjać rozwojowi bakterii Legionella.
Sam worek warto również postawić w miejscu, w którym nie będzie stale mokry od podłoża.
Zamykany pojemnik rozwiązuje wiele problemów
Jeżeli worek jest rozerwany albo trudno go dobrze zamknąć, wygodniejszym rozwiązaniem będzie plastikowy pojemnik z pokrywą. Ziemia będzie wtedy zabezpieczona przed wodą, rozsypywaniem się oraz dostępem zwierząt i części szkodników.
Eksperci University of Maryland Extension wskazują, że podłoże można przechowywać na sucho w zamkniętym pojemniku. Dotyczy to również ziemi, którą planujemy zachować na kolejny sezon.
Przy kilku rodzajach podłoża warto opisać pojemniki. Po kilku miesiącach łatwo zapomnieć, czy w środku znajduje się ziemia do roślin kwasolubnych, podłoże uniwersalne czy mieszanka przygotowana do konkretnych roślin.
Uważaj na ziemię z worka, który długo stał otwarty
Problemem może być nie tylko wilgoć. Otwarte podłoże może stać się miejscem, w którym pojawią się niewielkie organizmy lub szkodniki.
University of Minnesota Extension zaleca ostrożność szczególnie wtedy, gdy ziemia z otwartego worka długo stała na zewnątrz, a później ma zostać wykorzystana do roślin domowych. Takie podłoże lepiej przeznaczyć do donic znajdujących się na zewnątrz niż wnosić je do mieszkania.
Jeśli więc ziemia przez kilka miesięcy była otwarta w ogrodzie, przed wsypaniem jej do doniczki stojącej w salonie warto się zastanowić. Inaczej wygląda sytuacja z podłożem, które od początku było przechowywane sucho i w dobrze zamkniętym pojemniku.
Czy ziemia będzie dobra na wiosnę?
Samo przechowywanie podłoża przez zimę nie oznacza, że wiosną trzeba je wyrzucić. Jeśli pozostało suche, nie zostało zanieczyszczone i nie widać w nim niczego niepokojącego, można je ponownie wykorzystać.
Przed sadzeniem warto jednak sprawdzić jego strukturę. Jeśli podłoże mocno się zbiło, można je rozluźnić. W przypadku wcześniej używanej ziemi sytuacja wygląda nieco inaczej niż przy świeżej pozostałości z worka — może wymagać odświeżenia i uzupełnienia nowym podłożem, szczególnie jeśli wcześniej rosły w niej rośliny.
Dlatego pół worka ziemi pozostałego po jesiennym sadzeniu nie musi lądować w koszu. Zamknij go, zabezpiecz przed wilgocią i odstaw w chłodne, suche miejsce. Wiosną może się przydać szybciej, niż myślisz.

