Poduszki z krzeseł, foteli i narożników ogrodowych często zostają na tarasie do ostatnich ciepłych dni. Gdy pogoda zaczyna się psuć, najprościej wrzucić je do skrzyni i zamknąć aż do wiosny. Warto jednak poświęcić im wcześniej trochę uwagi. Jeśli schowasz poduszki wilgotne lub zabrudzone, po kilku miesiącach możesz znaleźć na nich plamy, pleśń i wyraźny zapach stęchlizny.
Wilgoć jest jednym z największych problemów podczas przechowywania tekstyliów ogrodowych. Szczególnie niebezpieczna jest sytuacja, w której materiał z zewnątrz wydaje się już suchy, ale wilgoć nadal pozostaje w wypełnieniu. Zamknięcie takiej poduszki w nieprzewiewnym miejscu tworzy dobre warunki do rozwoju pleśni i powstawania nieprzyjemnego zapachu.
Nie chowaj poduszek od razu po ostatnim użyciu
Koniec sezonu nie powinien wyglądać tak, że poduszki zdejmujemy z mebli i od razu wkładamy do skrzyni. Najpierw warto je dokładnie obejrzeć. Kurz, resztki roślin, pyłki czy zaschnięte zabrudzenia najlepiej usunąć przed przechowywaniem.
Luźny brud można zebrać miękką szczotką lub odkurzaczem. Jeśli materiał wymaga prania, trzeba kierować się zaleceniami producenta. Nie wszystkie pokrowce można prać w pralce, a niektóre tkaniny wymagają jedynie delikatnego czyszczenia wodą z łagodnym środkiem.
Najważniejszy etap zaczyna się jednak dopiero później: poduszki muszą całkowicie wyschnąć. Nie wystarczy, że powierzchnia nie jest już mokra. Wilgoć może pozostać głębiej w piance lub innym wypełnieniu.
Wilgotna poduszka w skrzyni to gotowy problem
Skrzynia ogrodowa chroni przed deszczem, ale nie naprawi błędu popełnionego przed jej zamknięciem. Jeśli do środka trafi wilgotny materiał, ograniczony przepływ powietrza może sprawić, że wilgoć pozostanie tam przez długi czas.
Efekt może być widoczny dopiero po kilku tygodniach. Na tkaninie mogą pojawić się ciemne punkty lub większe plamy, a po otwarciu skrzyni wyczuwalny będzie charakterystyczny zapach stęchlizny.
Dlatego nawet lekkiej wilgoci nie warto bagatelizować. Jeśli poduszki zostały wcześniej zmoczone przez deszcz albo umyte, trzeba pozwolić im wyschnąć tak długo, jak będzie to potrzebne. Przy suchej pogodzie można pozostawić je w przewiewnym miejscu, obracając co jakiś czas, aby schło także wypełnienie.
Gdzie najlepiej przechować poduszki ogrodowe?
Najbezpieczniejsze będzie suche, osłonięte i możliwie dobrze wentylowane miejsce. Może to być garaż, suche pomieszczenie gospodarcze czy miejsce wewnątrz domu.
Szopa również może się sprawdzić, ale pod warunkiem, że nie panuje w niej stała wilgoć. Warto zwrócić uwagę na podłogę i ściany. Jeśli są chłodne lub wilgotne, poduszek lepiej nie kłaść bezpośrednio na nich. Przechowywanie ich wyżej ogranicza kontakt z wilgotnym podłożem.
Skrzynia na tarasie może być dobrym rozwiązaniem, jeśli jest rzeczywiście odporna na warunki atmosferyczne, a poduszki trafiają do niej całkowicie suche. Sam napis „wodoodporna” na produkcie nie oznacza jednak, że wewnątrz nigdy nie pojawi się wilgoć, szczególnie przy dużych wahaniach temperatury.
Czy pakować poduszki w plastikowe worki?
Tu łatwo przesadzić z zabezpieczeniem. Zwykły szczelny plastikowy worek może chronić przed kurzem, ale jeśli zamkniemy w nim choć trochę wilgoci, nie będzie miała gdzie uciec.
Dlatego do dłuższego przechowywania często lepiej sprawdzają się rozwiązania, które zapewniają pewien przepływ powietrza. Szczelne opakowanie ma sens tylko wtedy, gdy mamy pewność, że poduszka i miejsce przechowywania są suche.
Podobnie trzeba podchodzić do worków próżniowych. Pozwalają oszczędzić dużo miejsca, ale nie każde wypełnienie dobrze znosi wielomiesięczne mocne ściśnięcie. Po wyjęciu poduszka może potrzebować czasu, aby odzyskać pierwotny kształt, a niektóre rodzaje pianki mogą zostać trwale zdeformowane.
Nie układaj na nich ciężkich rzeczy
W garażu czy szopie szybko brakuje miejsca, dlatego poduszki często trafiają na sam dół stosu. Na nich lądują później pudełka, narzędzia albo inne elementy wyposażenia ogrodu.
Przez kilka miesięcy takie obciążenie może odkształcić wypełnienie. Szczególnie grube poduchy z sof i foteli ogrodowych mogą po zimie nie odzyskać od razu dawnego kształtu.
Lepiej przeznaczyć im osobne miejsce i nie dociskać ciężkimi przedmiotami. Jeśli trzeba ułożyć kilka poduszek jedna na drugiej, dobrze raz na jakiś czas sprawdzić, czy w miejscu przechowywania nie pojawiła się wilgoć lub zapach stęchlizny.
Skrzynia nie powinna być pierwszym miejscem, do którego trafią
Największy błąd przy przechowywaniu poduszek ogrodowych nie polega więc na wyborze konkretnej skrzyni czy worka. Problem zaczyna się wcześniej — gdy chowamy je brudne lub niedosuszone.
Przed zimą warto zastosować prostą kolejność: oczyścić, dokładnie wysuszyć, a dopiero potem schować. Jeśli materiał pozostanie suchy również podczas przechowywania, znacznie zmniejsza się ryzyko pleśni i nieprzyjemnego zapachu.
Wiosną możesz sobie podziękować
Poduszki ogrodowe często nie należą do najtańszych elementów wyposażenia tarasu, szczególnie jeśli są dopasowane do konkretnego zestawu mebli. Tym bardziej szkoda stracić je przez kilka miesięcy niewłaściwego przechowywania.
Nie trzeba przy tym stosować skomplikowanych metod. Najważniejsze są trzy rzeczy: brak wilgoci, czystość i odpowiednie miejsce. Jeśli więc jesienią poduszka jest choć trochę wilgotna, nie zamykaj jej od razu w skrzyni. Jeden dodatkowy dzień suszenia może być znacznie mniej kłopotliwy niż walka z pleśnią na początku kolejnego sezonu.

